„Zmierzamy w dobrym kierunku”

Byliśmy podrażnieni po porażce z Bałtykiem Gdynia na inaugurację. Bardzo chcieliśmy przełożyć naszą dobrą dyspozycję z gier kontrolnych na pierwszy mecz. Niestety nie udało się, ale cieszymy się, że w spotkaniu z Sokołem udało się wygrać i zagrać na dobrym poziomie. Najważniejsze, że trzy punkty wróciły do Kołobrzegu – powiedział w rozmowie z naszym serwisem Michał Koźlik. O połączeniu młodości z doświadczeniem. Charakterze drużyny i celach na najbliższe dwa spotkania. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z naszym zawodnikiem!

 

Przed Wami dwa bardzo ważne spotkania. Według Ciebie jaki jest klucz do sukcesu w tych meczach?

– Każde z dwóch najbliższych spotkań musimy traktować jak finał. Gdy rozmawiamy między sobą w szatni to jasno zakładamy sobie, że interesuje nas najbliższy mecz i trzy punkty. Na tym się skupiamy. Nie wybiegamy w przyszłość tylko całą koncentrację poświęcamy na najbliższe spotkanie. Wyznacznikiem tego celu jest następne spotkanie i na nim się koncentrujemy. Wiemy, że jak będziemy zwyciężać to znajdziemy się w pierwszej ósemce.

W tym roku Kotwica to zespół, w którym możemy zobaczyć mieszankę młodości i doświadczenia. Jako przedstawiciel tej pierwszej grupy w szatni, co możesz powiedzieć o takim połączeniu?

– Mając w szatni zawodników doświadczonych, którzy występowali na najwyższym poziomie rozgrywkowym w naszym kraju możemy z tego wiele wynieść. Dużo z nimi rozmawiamy. Chłopaki dają nam bardzo dużo wskazówek byśmy podnosili swoje umiejętności, a co za tym idzie tworzyli silną drużynę. Posiadając w szatni takiego piłkarza jak Janusz Gancarczyk, który rozegrał ponad sto spotkań w Ekstraklasie powoduje, że możemy dowiedzieć się wielu cennych informacji o naszej grze i później to korygować. W rundzie jesiennej brakowało nam właśnie takiego doświadczenia na boisku jakie mamy teraz. Jest to dla nas bardzo duży plus. Starsi zawodnicy pomagają ukierunkować młodzież. Wiedzą, jakich błędów nie popełniać i chętnie się z nami tym dzielą. Dzięki temu możemy stać się jeszcze lepszymi piłkarzami.

Trener Zajączkowski dużą uwagę przykłada do tego by jego zespół był charakterny i walczył o każdy centymetr boiska. To według Ciebie to element, który może odegrać ważną rolę w najbliższych spotkaniach?

– Każdy może mieć słabszy dzień. Jednak nie może w nas zabraknąć charakteru i woli walki. Trener nam to wpaja od początku naszej współpracy. Myślę, że można było to zauważyć w meczach sparingowych i nawet tym przegranym spotkaniu z Bałtykiem Gdynia. Każdy z nas zostawił na boisku serce i dał z siebie maksimum. W meczu z Kleczewem pokazaliśmy pod każdym względem, że zmierzamy w dobrym kierunku i nie chcemy się zatrzymywać. Spotkanie z Sokołem to już przeszłość. Teraz ciężko pracujemy, żeby trzy punkty zostały w sobotę w Kołobrzegu.