„Cieszę się z gola”

– Naszym obowiązkiem było wygrać w Gnieźnie. Jeśli chcemy walczyć o najwyższe cele i budować mentalność zwycięzców to takie mecze jak ten z Mieszkiem trzeba wygrywać – powiedział po sobotnim spotkaniu strzelec jednej z trzech bramek dla Kotwicy – Kamil Włodyka. 

Mimo tego, że zespół z Gniezna plasuje się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli to przez pierwszy kwadrans gospodarze starali się narzucić swoje tempo gry. Zawodnicy Mieszka stwarzali sobie sytuacje i próbowali zagrozić bramce Kuby Trojanowskiego. – Mieliśmy świadomość tego, że trzeba być do końca skoncentrowanym i nie będzie to spacer. Piłka nożna lubi zaskakiwać. Nie raz widzieliśmy, że faworytom potyka się noga. Drużyny z dołu tabeli potrafią urwać punkty wykorzystując brak koncentracji rywala. My całe szczęście kontrolowaliśmy spotkanie i wracamy do Kołobrzegu z trzema punktami. Cieszy nas to, że zagraliśmy na zero z tyłu. To też jest czynnik budujący zespół – zaznacza nasz pomocnik. 

Kluczem do wygrania tego spotkania była szybko strzelona bramka, która wprowadziła spokój w szeregach Kotwicy. Dzięki temu nasz zespół poczuł pewność siebie i kreował kolejne sytuacje bramkowe. – Szybko strzelona bramka dała nam spokój i jeszcze większą pewność siebie. Później udało się podwyższyć wynik i mieliśmy już ten mecz pod kontrolą. Schodząc do szatni w przerwie z dwubramkową przewagą wiedzieliśmy, że nie oddamy już tego zwycięstwa a jedyne, co musimy zrobić to dorzucić kolejne trafienia w drugiej części meczu – mówi wychowanek Szczakowianki Jaworzno. 

Włodyka w meczu z Mieszkiem zdobył swoją trzecią bramkę w biało-niebieskich barwach. 26. latek popisał się bardzo dobrym uderzeniem z rzutu wolnego, które zostało zamienione na gola. –  Cieszę się z tego trafienia. Jest to bodziec, który daje pewność siebie i poczucie, że jest się ważnym ogniwem drużyny. Drużyna może na mnie liczyć i staram się to udowodnić na boisku dobrą grą oraz liczbami. Mam świadomość, że są u mnie elementy, które wymagają poprawy. Ciągle nad nimi pracuję i będę robił wszystko by w meczach z lepszymi drużynami z dołu tabeli to pokazać. W naszej obecnej grupie nie ma słabych drużyn. Gwardia, Bałtyk Koszalin czy Nielba Wągrowiec to zespoły, które potrafią się przeciwstawić. Musimy robić swoje, być ciągle skoncentrowani i jestem pewien, że będzie to przynosiło korzyści – podsumowuje były piłkarz Ruchu Chorzów.