„Oddałbym gola za trzy punkty dla Kotwicy”

– Cieszę się, że udało się strzelić bramkę po fajnej akcji z Erykiem Krysztopowiczem. Jednak oddałbym tego gola za trzy punkty dla Kotwicy – powiedział po spotkaniu z Unią Swarzędz, Bartosz Kalupa. 

Remisując z Unią przerywamy passę zwycięskich spotkań. Mogliśmy jednak to spotkanie wygrać tylko po raz kolejny zabrakło wykończenia. 

– Mieliśmy dobrą passę. Trzy wygrane spotkania z rzędu. Chcieliśmy ją podtrzymać, niestety to się nie udało. Ale walczymy dalej. Już w czwartek mamy okazję do tego żeby ponownie wrócić na zwycięski szlak i zrobimy wszystko by tak się stało. 

Po takim meczu możemy czuć niedosyt. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. 

– Musimy pamiętać o tym, że graliśmy u siebie. A nic tak nie umacnia pozycji zespołu jak wygrana przed własną publicznością. Z drużynami, które są za nami w tabeli musimy wygrywać. Czujemy ogromny niedosyt po tym meczu, ale niestety czasu już nie cofniemy. 

Unia nie stworzyła sobie sporo klarownych sytuacji, a jednak jest pierwszym zespołem, z którym podzieliliśmy się punktami w tym roku. 

– Zespół ze Swarzędza to niewygodny rywal. Było dużo walki i fizycznej gry. Unia nie miała jakieś klarownej sytuacji do tego by strzelić więcej bramek. Jedyny celny strzał na bramkę to rzut karny. Tym bardziej szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich okazji i ostatecznie musimy się podzielić punktami z drużyną ze Swarzędza. 

Najwięcej działo się w końcówce spotkania, gdzie dwa razy było blisko by trafić do siatki. 

– Podobnie jak w Wągrowcu mogliśmy przeciągnąć szalę na naszą korzyść i zdobyć zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry. Wcześniej też mieliśmy okazję i było blisko by trafić do siatki. Szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy.