Trenerzy podsumowali mecz

Dietmar Brehmer, trener Kotwicy Kołobrzeg: -Gratuluję Świtowi zwycięstwa. Dla nas pierwsza połowa była bardzo, bardzo słaba. Muszę wziąć pierwszą połowę na swoje barki. Decyzje o takim, a nie innym ustawieniu taktycznym to był mój pomysł i się nie sprawdził. Jest to moja wina Jednak ilość błędów  indywidualnych i gra naszej linii defensywnej była bardzo słaba. Do momentu utraty bramki wyglądało to nieźle. Podeszliśmy wysokim pressingiem i te pierwsze cztery minuty meczu były niezłe w naszym wykonaniu. Drużyna gospodarzy po rzucie karnym poczuła się bardzo pewnie i wykorzystała nasze słabości w pierwszej części meczu. Nie było ataku pozycyjnego, w którym chcemy grać. Przegrywaliśmy pojedynki w górze. Nie mieliśmy wielu stałych fragmentów gry. Nie przypominam sobie większego zagrożenia poza niecelnym strzałem Jagodzińskiego w pierwszej połowie. Druga część meczu to nasza dobra reakcja na boiskowe wydarzenia. Zespół funkcjonował w głównej mierze tak jak sobie to wyobrażamy. Pierwsza połowa to dominacja Świtu, druga to pełna dominacja Kotwicy. Zabrakło nam czasu żeby strzelić trzecią bramkę. Jesteśmy dopiero na początku procesu tworzenia drużyny. Jeszcze wiele pracy przed nami, ale jestem spokojny, że przyniesie ona efekty.
Andrzej Tychowski, trener Świtu Szczecin: – Pierwszą połowę wygraliśmy drugą przegraliśmy. Czy zatem wynik remisowy byłby sprawiedliwy? Myślę, że tak. Kotwica w drugiej połowie stworzyła sobie trochę sytuacji. Chciałem podziękować swoim zawodnikom, bo zostawili na boisku dużo zdrowia i serducha. Poszliśmy drogą, że chcemy grać w finale Pucharu Polski przez to, między sezonami mieliśmy tylko tydzień wolnego. Spowoduje to, że w drugich połowach będzie nam ciężko. Brakuje nam regeneracji, ale postaramy się to wyrównać.