Dzień piąty: Kapitan podsumował zgrupowanie

– Skuteczność też była na wysokim poziomie. Chociaż były takie mecze gdzie mogliśmy strzelić więcej bramek a tego nie robiliśmy. Wiemy, że stać nas na więcej trafień – mówi kapitan Nadmorskich, Piotr Łysiak. Z naszym pomocnikiem porozmawialiśmy na koniec zgrupowania i podsumowaliśmy dotychczasowe zajęcia. Zapraszamy do przeczytania!

Za wami dość spory i mocno obciążeniowy mikrocykl. W ciągu dziesięciu dni odbyliśmy piętnaście treningów. Czujecie w nogach ten czas?

– Myślę, że nie ma co się oszukiwać. Możemy spodziewać się delikatnego zmęczenia po dobrze wykonanej pracy na zgrupowaniu w Policach. Wyjechaliśmy bezpośrednio po sparingu z Vinetą, więc możemy stwierdzić, że jesteśmy od tamtego czasu ciągle w rytmie treningowym. Myślę, że to zmęczenie będzie widoczne, ale my podchodzimy do tego sparingu jak do każdej innej gry. Jesteśmy pozytywnie nastawieni. Wiemy, że jesteśmy mocni. Chcemy wykonać swoją robotę. Wynik będzie ważny dla nas już w pucharowym meczu z Bałtykiem Koszalin. A sparing z Pogonią to będzie jednostka, która będzie kończyła dobrze przepracowany obóz. 

Jakbyś miał porównać te zgrupowanie do swoich poprzednich to widzisz jakąś różnicę?

– Powiem szczerze, że nie porównywałem tego z przeszłością. Nie myślę o tym. Skupiam się na codziennej pracy. Został tydzień do Pucharu Polski, ale jestem pewien, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mamy być dobrze przygotowani na wiosnę. To jest nasz cel, do którego zmierzamy. 

Wyjazd na zgrupowanie wpłynął też dobrze na mental zawodników. Taki wyjazd scala Was jako zespół jeszcze mocniej?

– Spędzamy ze sobą więcej czasu przez całe zgrupowanie. Jemy wspólnie posiłki i spędzamy wolny czas. Mam nadzieję, że to zaprocentuje przed rundą wiosenną, która jest dla nas jako drużyny bardzo ważna. 

Jakbyś miał wyróżnić coś z gier sparingowych to co to by było?

– Traciliśmy mało bramek, bo są to trzy bramki przez dwa miesiące. Doskonaliliśmy przejście z obrony do ataku, które mam wrażenie, że nieźle wyglądało w naszej grze podczas przygotowań. Stwarzaliśmy z tego dużo sytuacji bramkowych. Te sparingi pokazują, że mamy bardzo wielu zawodników, którzy są na odpowiednim poziomie by walczyć o najwyższe cele. Graliśmy w różnych ustawieniach osobowych podczas sparingów i wyglądało to bardzo dobrze. Mamy silną, wyrównaną kadrę. Wiadomo, że wygrywanie nie jest ważne na tym etapie. Ale my zawsze gramy o zwycięstwo, bo chcemy wygrywać. 

Do zespołu dołączyli nowi gracze, którzy podnoszą jakość zespołu. Nie potrzebowaliśmy wielkich zmian. To też pokazuje, że zespół jest silny i nie wymaga wielu zmian pomiędzy rundami. 

– Jesień pokazała, że Kotwica jest naprawdę silna. Klub idzie w odpowiednim kierunku. Nie było bardzo dużych zmian i wzmocnienia, które do nas przyszły wnoszą bardzo dużą jakość. Mieliśmy brakujące elementy. Zostały one uzupełnione i mam nadzieje, że to wszystko da nam realizację celu, który założyliśmy sobie przed sezonem.